Skip to main content

Nocleg blisko Morza Martwego?

Chcesz dostać gwarancję najniższej ceny i 5% zniżki na nocleg? – instrukcja na końcu!

Jak trafiliśmy do Dead Sea Adventure Hostel blisko Morza Martwego?

Tego nie spodziewałem się jadąc do Izraela. Na dzień przed wyjazdem dostaliśmy propozycję zrobienia krótkiego vloga o kąpieli w Morzu Martwym. Filmik ten możecie zobaczyć na profilu DeadSea.com  Z racji tego, że nie wiedzieliśmy w jaki dzień uda nam się dotrzeć Morza Martwego, bo przecież w naszych podróżach mało co planujemy, wszystkich szczegółów dowiedzieliśmy się już na miejscu. Po nagraniu potrzebnego nam materiału i kąpieli w chłodnym dość Morzu Martwym okazało się, że czeka na nas nocleg w hostelu w Arad u Gilada. Okej spojrzeliśmy na mapę gdzie mamy się dostać i wystawiliśmy kciuka czekając na kolejną okazję… Tym razem nie trzeba było długo czekać. Zatrzymał się przesympatyczny Arab, który był fascynatem podróży. Opowiadając nam o piękności Petry i całej Jordanii sprawił, że miejsce to zostało wpisane na moją listę życzeń 😉 Oprócz tego Pan ten był bardzo oczytany, więc mieliśmy o czym porozmawiać i droga do Arad minęła nam w mgnieniu oka. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że Pan ten znał bardzo dobrze historię jednego z naszych bohaterskich lotników Dywizjonu 303 Jana Zumbacha. Jeżeli nie wiesz kto to jest, to wstydź się i czym prędzej kup jego autobiografię pod tytułem „Ostatnia Walka”. Nie będziesz żałował!!! Po dotarciu do Arad, w 20 minut spacerkiem dotarliśmy do Dead Sea Adventure Hostel.

Po co tam jechać???

No właśnie po co? Takie właśnie pytanie zadałbym, gdyby ktoś mi powiedział pojedź do Arad. Jednak zbieg okoliczności sprawił, że właśnie tam się znaleźliśmy i teraz z czystym sumieniem mogę Wam również polecić to miejsce. Na wejściu oprócz „Szalom” usłyszeliśmy też „Cześć! Jak ta wasza podróż?”. Jak się okazało hostelem zajmuje się Polka o imieniu Karolina i wraz ze swoim chłopakiem Giladem sprawiają, że w hostelu można poczuć się jak w domu. Pomimo, że nie mieliśmy za wielu okazji spać w hostelach po zazwyczaj mamy ze sobą nasz ukochany namiot to po spędzeniu kilku nocy w Dead Sea Adventure Hostel wiem, że gdybym miał swój własny hostel to tak bym go właśnie prowadził. Swoją drogą, gdy wróciłem do Polski pomyślałem, że w przyszłości chciałbym prowadzić takie miejsce 😉

Co nam się spodobało w hostelu?

Backpackerski klimat – to przede wszystkim! Każdy gość może podpisać się na ścianie i dzięki temu są tam wpisy z całego świata! Przed nami było też kilku Polaków. Oprócz typowych backpackersów do hostelu przyjeżdżały też całe rodzinki z dziećmi. Wieczorami, wszyscy spędzają czas w salonie, gdzie można wymieniać się wrażeniami i pytać o rady planując dalszą podróż.

Telefon alarmowy – zwiedzając dany kraj fajnie jest mieć pod ręką telefon do osoby, która zna kraj na wylot i będzie mogła zawsze Ci pomóc. Czy to chodzi o autobus, czy nocleg w innym mieście, czy jakikolwiek inny problem obsługa hostelu zachęca do kontaktowania się z nimi. Czy to nie wspaniale? Do tego można również rozmawiać po Polsku 😉

Pyszne śniadania – hostel oferuje również śniadania. Co rano w wyznaczonych godzinach na stole pojawia się góra Pancake`ów z nutellą, dżemorem, miodem, czy z czym tam sobie życzysz… Pyyycha 😉

Carpooling – po Izraelu z łatwością można się poruszać autostopem, ale jeżeli jedziemy w to samo miejsce to dlaczego nie zabrać się jednym samochodem? W salonie jest wywieszona magiczna tablica, która działa jak BlablaCar. Jeżeli gdzieś jedziesz napisz to, jeżeli chcesz gdzieś pojechać również to napisz, może uda nam się wybrać tam razem. Wspaniały pomysł!

Jeszcze Was nie zachęciłem??

Lokalizacja – Arad – gdzie to jest? Niby środek pustyni, ale jakimś cudem hostel był zawsze pełny! Może to ze względu na klimat, a może dlatego że jest to jedyny hostel w okolicach Morza Martwego, reszta to drogie ekskluzywne hostele ze spa. Dookoła hostelu jest mnóstwo ścieżek, na pustynne spacery. Jeżeli chcielibyście zobaczyć trochę przepięknej Pustyni Negew, zapytajcie o mapki ze szlakami po pustyni w hostelu! Pokażą Wam gdzie warto się wybrać i udzielą rad!

Darmowa wycieczka – oprócz tego, że mamy bardzo blisko do Morza Martwego to w okolice jest też Masada, miejsce które trzeba odwiedzić! Do tego raz w tygodniu jest organizowana darmowa wycieczka, więc czemu nie skorzystać? Jest również opcja wykupić sobie wycieczki z Wild Trails organizowane przez Gilada – który w internecie uznawany jest za najlepszego przewodnika, według nas też! Więcej o wycieczkach piszemy TUTAJ!

Gilad – ale jak to Gilad? A no właśnie myślę, że warto poznać i wymienić kilka zdań z tą pozytywną osobą, którą zainteresował się sam Nas Daily robiąc o nim filmik! Zobaczcie sami:

HE WAS A RACIST.

Watch this video.It took me two days of talking to Gilad Sade to get the story out of him, so this one didn't come easy.If Gilad was a crazy fanatic, you'd see 50 cameras pointed at him communicating his message, but he's not. So for now, there was only my camera.You can find Gilad running the Dead Sea Adventure Hostel and Wild-Trails tours opening the minds of hundreds of people….one tourist at a time. Good luck Gilad! LIKE Nas Daily on Facebook and Instagram!Music: Kaleidoscope by Christian NanzellP.S This video is obviously not sponsored. But I encourage you to visit his hostel!

Posted by Nas Daily on Dienstag, 19. Dezember 2017

Jedyny minus – hostel jest jest wege, co dla niektórych może okazać się dużym plusem. Tak czy siak warto o tym wiedzieć. Dla tych co jednak muszą zjeść mięso polecam kebsa w centrum Arad. Za 10 zł najecie się do syta!

Jak zarezerwować najtaniej?

No dobra więc jak z tą rezerwacją?? Jak wiadomo portale typu booking zawsze doliczają sobie prowizję więc gwarancję najniższej ceny dostaniecie bezpośrednio na stronie DeadSeaAdventureHostel.com . Jeżeli chcecie otrzymać dodatkowe 5 % zniżki na hostel w trakcie rezerwacji wpiszcie kod „LifeUsers„. Najlepiej rezerwować dosyć wcześnie, gdyż hostel ma dosyć duże obłożenie!

Jeżeli chcielibyście zobaczyć jak przywitano nas w hostelu zobaczcie ten filmik:

 

One thought to “Nocleg blisko Morza Martwego?”

Komentarze są zamknięte.