Skip to main content

Północne Włochy Autostopem!

Północne Włochy na stopa.

Pewnego razu wybraliśmy się do Włoch autostopem. Było to dawno temu i pomimo że nie mamy za wielu zdjęć ani filmów to mamy kilka ciekawych historii, którymi chcieliśmy się podzielić. No to zaczynamy…;)

Trip trwał 10 dni. Był to jeden z naszych pierwszych i najciekawszych autostopowych tripów. Wylądowaliśmy w Bergamo i stamtąd też mieliśmy powrót. Jeździliśmy autostopem i spaliśmy 10 nocy w namiocie, w różnych bardzo dziwnych okolicznościach 😉 Chcieliśmy zwiedzić jak największą część północnych Włoch – kto był to wie że jest tam pięknie! Wyruszyliśmy w kierunku Wenecji, przez Sirmione, Weronę, następnie na dół na wybrzeże w okolicy Ravenny, gdzie rozbiliśmy swój namiot na wydmach, jak się później okazało – przy najgłośniejszej dyskotece w mieście i powrót przez Ferrare na lotnisko w Bergamo.

Spotkanie z Polizia di Stato

Co do samego podróżowania po Włoszech. Na stopa nie czekaliśmy jakoś bardzo długo. Ale jednak da się odczuć, że to Europa i autostop nie jest taki prosty. Pewnego razu będąc na jakiejś małej dróżce, która nawet nie była drogą krajową ustawiliśmy się na wyjeździe ze stacji benzynowej i jak można się domyśleć pokazywaliśmy okejkę kierowcom. Pierwszy samochód jaki się zatrzymał był radiowozem. Policja, która oczywiście nie znała języka angielskiego zaczęła tłumaczyć nam, że autostop jest zabroniony i mamy się udać na autobus. Było to dla nas bardzo dziwne tym bardziej, że przez ostatnie 6 dni podróżowaliśmy tylko na stopa, głównie stojąc na autostradach i nikt nam uwagi nie zwrócił. Cóż było robić… Idąc na przystanek, po przejściu 50 metrów mieliśmy podwózkę do naszego kolejnego celu 😉

Jeżeli chodzi o miejsce na namiot. Włosi mają to do siebie że lubią stawiać ogrodzenia. Wszędzie…. Czasami ciężko było znaleźć miejsce na nasze mieszkanko, ale dzięki temu mieliśmy okazję spać w różnych dziwnych okolicznościach. W ten właśnie sposób powstała jedna z ciekawszych naszych historii…

Język… Włosi raczej nie mówią po angielsku, chyba że chcą coś sprzedać. Smutne aczkolwiek prawdziwe… Jednak zdarzyło nam się kilka razy rozmawiać w tym języku i były to dosyć zabawne historie…

Dogadać się… po Polsku

Wychodząc z lotniska jak zwykle nie mieliśmy za bardzo planów. Jedyne czego chcieliśmy to wydostać się na jakąkolwiek main road i wyjechać z miasta. Zaczęliśmy więc pytać każdego w którą stronę do wyjścia z lotniska, bo nie mieliśmy bladego pojęcia. każdy przyjechał samochodem a my chcieliśmy na nogach dojść do drogi. Problem był taki, że nikt nie mówił w języku angielskim. Gdy już mieliśmy się poddać i iść przed siebie, na parkingu zobaczyliśmy grupkę ludzi przy samochodzie, więc postanowiliśmy zapytać po raz ostatni. Okazało się, że mówią po angielsku i to całkiem nieźle. Pokazali nam drogę gdzie powinniśmy iść i zaczęliśmy rozmawiać o planach na zwiedzanie, kiedy zabrakło mi jednego angielskiego słowa, zamiast którego wtrąciłem.. „and this kurwa you know…”. I wtedy usłyszałem: „Ej ziomek, dlaczego nie mówiłeś, że jesteś Polakiem i po co gadamy po angielsku?”. Tak więc pierwszymi osobami mówiącymi po angielsku okazali się Polacy…

Idiota, po prostu idiota…

Dlaczego nie mamy więcej zdjęć? Wylot mieliśmy również z Bergamo ale o bardzo wczesnej godzinie. Podjęliśmy decyzję, że będziemy spać na lotnisku. Zdarzyło nam się to po raz pierwszy. Żeby było wygodniej rozłożyliśmy się na ławeczkach. Gdy nadeszła pora by zacząć się zbierać okazało się, że moja saszetka była otwarta i cała jej zawartość leży na ziemi. Szybko zebrałem wszystko z podłogi… tzn. wtedy myślałem, że wszystko, gdyż jak się w domu okazało na podłodze została karta od aparatu oraz większość zdjęć z wyjazdu.

Człowiek uczy się na błędach.

Od tamtego czasu na każdej karcie pamięci, czy to od aparatu, czy też z kamerki warto zapisać plik tekstowy z waszym adresem domowym i prośbą o wysłanie jej do Was. Zgubić zawsze można, wtedy zostaje nam wiara w dobrą wolę znalazcy…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *